KURZ
Wojciech Kamerys, 2021



Jadąc trasą łączącą prowincję Bergamo z regionem Lacjum, nie dało się nie zauważyć dziesiątek domostw popadających w ruinę, opustoszałych, straszących zdestruowanymi fasadami lecz wciąż niezaprzeczalnie pięknych. Emanowały ukrytą cząstką historii, zamkniętą za drewnianymi drzwiami z pordzewiałymi okuciami. Niełatwo było pozbyć się poczucia zapomnienia, pewnej tajemnicy opuszczonych gospodarstw, rozsianych na przestrzeni dziesiątek kilometrów w śródlądowej części Italii. 
Pod wieczór, nad drogą wijącą się wzdłuż rzeki Adyga, majaczy zarys miasteczka Agna, otulonego ostatnimi promieniami zachodzącego słońca. Stosunkowo niedalekie sąsiedztwo Padwy, Laguny Weneckiej i rozwój gospodarczy tych miast opartych głownie na turystyce i usługach, spowodowało brutalną śmierć rozwojową Agny, a w kontekście całego państwa, suburbii włoskich. Śmierć samotną i niepotrzebną, rozdzierającą klasyczny motyw rodziny włoskiej. 
Bardzo mocno wyczuwalny topos vanitas zdawał się mieć pełnię władzy nad rejonem. Pełnił rolę zegara biologicznego społeczeństwa, które zdecydowało się zostać i trwać, lecz w ogromnej liczbie przypadków - ulegając powolnemu rozkładowi. Przyczyniały się do tego wyraźne procesy starzenia się społeczeństwa włoskiego, spadek liczby urodzeń, migracja młodych do miast akademickich i turystycznych, gwarantujących szansę na rozwój i dobrobyt.  Miast obiecujących wizję świetlanej przyszłości, rzucających długie cienie na suburbia, pozostawione w swego rodzaju zawieszeniu między szerszą użytecznością społeczną a bezużytecznością.
Kurz, cykl fotografii, 2021
20 fotografii srebrowych małoobrazkowych, 50x70cm
Pracownia Działań Fotograficznych, Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi
2021