HIDE
AND 
SEEK
   
    
Ostatnio gorzej sypiam. Od czasu, gdy zacząłem zagłębiać się w rodzinne dokumenty i fotografie sny zaczęły przybierać formę wyimaginowanych uosobień i przedstawień odnalezionych w archiwach sytuacji, zarejestrowanych ułamków czasu, zabezpieczonych i schowanych do pudeł, które mało kto spodziewał się jeszcze ujrzeć. W znacznej ilości przypadków pamiętam moment z fotografii, potrafię go umiejscowić w przestrzeni i w czasie. Dokumenty i listy stanowią większy problem, ich zachowawcza forma nie stymuluje ośrodka pamięci w tak mocny sposób jak obrazy wizualne. Czasem wyłapuje pojedyncze fragmenty lub słowa, które konotują skojarzeniowo. Resztę jestem zmuszony sobie dopowiedzieć.
Jednocześnie zacząłem pracę nad tym cyklem. Niezamierzenie zacząłem nawiedzać okolice niegdyś mi znane, obecnie nieprzywołujące żadnych wspomnień, jednak działające podświadomie jak magnes. Wyłapywane wycinki rzeczywistości stawały się nowym świadectwem, pozwalając na kreację wizualnej opowieści zakorzenionej w świecie wspomnień, zawieszonej między realnym a nierealnym. Podążałem za intuicją, kreując wtórne doświadczenia przeszłości, często stanowiące nic nieznaczące elementy, lecz dla mnie, będące stymulantem utraconych pokładów pamięci. Po jakimś czasie zacząłem dodawać nowe, zupełnie obce tereny, tworząc na ich podstawie pewnego rodzaju nowe archiwum, włączając je do pokładów nowej, aktualnej pamięci, pozwalając na kreowanie na ich podstawie kolejnych rozszczepów skojarzeń, koniugacji, odniesień. Dokumentowałem elementy ukryte, zawoalowane, będące pewnego rodzaju katalizatorem dla subiektywnego odczucia tajemnicy. Poszukiwałem znaków, stanowiących potencjalne punctum dialogu między obrazem a widzem.
Hide and Seek  to poszukiwanie ukrytych znaczeń. To mapa punktów rozsianych po świecie, przedstawiających elementy zawieszone, ukryte, nieznane. Gra z widzem w skojarzenia, konotuje z ośrodkiem pamięci. Stanowi punkt wyjścia do zaczerpnięcia z wewnątrz obrazu i z wewnątrz siebie, pozwalając na kreacje własnego świata umiejscowionego poza jurysdykcją destrukcyjnego elementu czasu.  

Wojciech Kamerys 
2022
   
Pozostałe fotografie